piątek, 13 czerwca 2008

no to jest 5 19:D
Jak udała się impreza? hmm... do 12 było co najmniej zajebiście. ale dalej to już trochę mgła i w ogóle. Generalne wystartowaliśmy o 20 to był w zasadzie taki oficjalny start, bo w zasadzie o tej godzinie jeszcze za bardzo nikogo nie było. Ale już jakoś przed 9 wszyscy zaczęli się powoli zjawiać, Reggie, Sid, Pitbul potem Qurak i doć spora reprezentacja mojego roku Justyna (Blondi) co było pewnym zdziwieniem. no i potem coraz już więcej osób.
Na początku cała impreza podzieliła sie trochę na dwie części z których jedna oglądała mecz a druga do której ja sie zaliczałem piła w kuchni.
Impreza toczyła się powoli z pewnym przyspieszeniem w pewnym momencie, bo tak włączyła się wódeczka nie jedna.
I moment którego nie rozumiem czyli gdy ludzie ode mnie z roku zaczęli zbierać się do musiałówki i tak nagle ni stąd ni z owąd zepsuły się nam drzwi z zawiasów. Opieprzyła nas trochę sąsiadka z góry. A potem w mojej głowie już pojawił sie lekki chaos i zaczął mi się zrywać film więc już nie za bardzo moge powiedzieć jak to się dalej potoczyło.
Generalnie patrząc na tą godzinę którą mamy moge powiedzieć tylko tyle, że znowu ktoś wziął moje okulary, dlatego też nie za bardzo widzę co pisze.
Mam tylko nadzieję że się znajdą.
Poza tym imprezka prawdopodobnie się udała. Ludzie dopisali alkohol też.
no a w praniu wyszło ze o 6 rano zaczęliśmy imprezkę ponownie:D takze do 9:30 jeszcze szaleliśmy z winkami i wódeczką:D teraz jest 11 Piotr śpi... i nie ma z nim kontaktu, a ja zaczynam dzień od nowa:D
Jeszcze dzisiaj coś się wydarzy:D

Brak komentarzy: