środa, 11 czerwca 2008

off Opole 2008 coś pieknego

Naprawdę dawno tak dobrze się nie bawiłem na koncertach, nie mam pojęcia jaki to był zespół grali reggae w każdym razie. Dali po prostu mega popis szkoda ze więcej osób nie skakało ale może to i lepiej bo dzięki temu mnie ja mogłem bawić się świetnie....
W ogóle nasze przygotowania do kocertów off Opole zaczęły się o godzinie 16, byliśmy w zabce po asortyment składający się z 2 win marki Komandos po czym wrociliśmy się do mieszkania nic nie zapowiadało takie ognia jaki później się zrobił.
Usiedliśmy sobie sączyliśmy pierwszego Komando i oglądaliśmy jakieś głupie filmiki na youtube czyli generalnie bez szału.
Cały ogień zaczął sie w momencie kiedy siedliśmy z Piotrem w oknie... Bartek Z. (Kaczka) stwierdził wtedy, że idzie do domu, bo 3 miejsc na oknie nie było... Wtedy w głowie zaświtał mi wspaniały pomysł, który już od dawien dawna chciałem zrealizować. Poegał on na tym, iz chciałem postawić na 2 biurkach moją wersalkę. Pomysł świtał mi i switał ale jakoś nigdy nie było warunków i okazji do realizacji, aż do wczoraj...
Po tym jak przedstawięłem pomysł, nie trzeba było czekjać długo na realizacje.
Od razu zrobiliśmy szybkie przemeblowanie w pokoju i już po 10 minutach łóżko stabilnie(w miarę) stało na biurkach po chwili na łóżku siedzieliśmy my... Powiem tyle że tak wygodnie w oknie to jeszcze mi się nie siedziało.., żeby było śmieszniej już po koncercie o którym wcześniej pisałem wróciliśmy i nie wracaliśmy do starego ustawienia... obudziłem się na wysokosci ponad półtora metra nad ziemią.
Ustawienie zostawiamy do poniedziałku kiedy to skończy się festiwal w Opolu...

Brak komentarzy: